facebook_page_plugin

    Język strony

    plen

    Weekendowe wycieczki

    W sobotę 19 października 2019 r. grupa "smerfiąt" z Wyszogrodu udała się na dwie wycieczki. Pierwszą z nich była wycieczka do miejscowości Ardmore. Jest to nadmorska miejscowość wypoczynkowa położona w hrabstwie Waterford w Irlandii, niedaleko Youghal, na południowym wybrzeżu Irlandii. Udaliśmy się na przechadzkę wzdłuż urokliwego klifowego wybrzeża. Podziwialiśmy przepiękne widoki, lazurowe morze Celtyckie. Podczas wędrówki mieliśmy okazję zobaczyć wrak barki "Samson", która w 1987r. osiadła na mieliźnie w Ardmore. Mimo pochmurnego nieba bawiliśmy się wspaniale. Sesje zdjęciowe robione przez naszą młodzież miały miejsce na każdym etapie szlaku. Wielokrotnie z ust naszych praktykantów padło słowo „wow co za widoki”.

     

    Po dość długim i wyczerpującym spacerze udaliśmy się autokarem na kolejną wycieczkę do miejscowości Lismore. Lismore to przepiękne miasto w hrabstwie Waterford w Irlandii, położone nad rzeką Munster Blackwater. Nie brakuje tu urokliwych zakątków. Mieliśmy okazję zwiedzić bardzo starą katedrę, a także zobaczyć zamek, który jest przepiękną irlandzką posiadłością księcia Devonshire. Podczas przechadzki leśnym szlakiem napotkaliśmy ruiny bardzo dobrze zachowanego zamku. Nieopodal zamku znajdował się również mały wodospad, który jeszcze bardziej uatrakcyjnił naszą wycieczkę. Wracając do autokaru zrobiliśmy ostatnie pamiątkowe zdjęcia.

     

    W niedzielę 20 października organizacja przyjmująca "Yor International Training" zorganizowała wycieczki w aż trzy miejsca.

    W pierwszej kolejności udaliśmy się do Geoparku. Geopark Copper Coast to wyznaczony obszar położony wzdłuż południowego wybrzeża Irlandii w hrabstwie Waterford, rozciągający się na około 17 km od Kilfarrasy na wschodzie do Stradbally na zachodzie. Geopark Copper Coast był pierwszym geoparkiem wyznaczonym w państwie, a drugim na wyspie. Mieliśmy okazję obejrzeć ciekawe wystawy prezentujące zasoby mineralne pobliskich terenów oraz makiety kopalni wydobywających przeróżne surowce, a w tym pokłady miedzi. 

    Jedną z atrakcji wystawy znajdującej się w biurze turystycznym był symulator erozji wodnej terenów górzystych którym każdy mógł się pobawić. Urządzenie składało się z niewielkiej piaskownicy wyposażonej w małe plastikowe łopatki (takie same jak większość przydomowych piaskownic ma na swoim wyposażeniu). Przy ich pomocy można było usypać górki z piasku. Już w trakcie tworzenia mini masywu górskiego zainstalowany nad „placem zabaw” sensor ruchu, zapożyczony prosto z Xbox-a, przesyłał informacje na temat powstającego kształtu do komputera. Ten z kolei na podstawie otrzymanych informacji tworzył trójwymiarowy model naszego dzieła i wyświetlał w czasie rzeczywistym, przy pomocy wiszącego nad piaskownicą projektora, izochipsy, ukazując naszym oczom piaskową mapę 3D. To jeszcze jednak nie koniec zabawy. Zgodnie z instrukcja znajdującą się w wyraźnie widocznym miejscu aby model mógł spełnić swoja najważniejszą funkcję należało przez chwile przytrzymać otwartą dłoń nad którymś z miejsc w piaskownicy. To powodowało że w danym miejscu urządzenie symulowało opad deszczu proporcjonalny do tego jak długo trzymamy na danym miejscem rękę. Następnie kiedy już cofnęliśmy dłoń projektor wyświetlał niebieskie barwę przypominającą wodę która przemieszczała się po planszy w taki sposób jak prawdziwa woda spływając po usypanych przez nas z piasku górach.

     

    Drugim punktem jaki zwiedziliśmy była piękna plaża znajdująca się nieopodal miejscowości Drillistown. Drillistown Bay Beach to plaża piaszczysto-żwirowa, z której rozciągają się przepiękne widoki na morze, zbocza skalne oraz wyżłobione w nich groty. Kiedy tylko dojechaliśmy wszyscy ochoczo rozbiegli się w różnych kierunkach. Miejsce było wyjątkowo urokliwe. Swoim wyglądem przypominało scenerie z filmów lub gier o piratach. Każdy z uczestników wydawał się poszukiwać szczególnego dla siebie miejsca do zrobienia pamiątkowego zdjęcia. Niektórzy z uczniów w „poszukiwaniu” oddalili się tak bardzo że martwiliśmy się o to czy znajdą drogę powrotną do autokaru. Pobyt na miejscu okazał się znaczne dłuższy niż pierwotnie zakładaliśmy, co tylko potwierdza jak bardzo się nam tam podobało.

     

    Ostatnim punktem naszej wycieczki miało być odwiedzenie ruin zamku z ok. 1200 r. w pobliżu miejscowości Dunhill. Ruiny znajdują się pośrodku szlaku pieszego prowadzącego z Dunhill ok. 5 km w głąb lądu. Po dość długim spacerze po plaży Drillistown Bay Beach zapał do kolejnego  wyczerpującego spaceru wśród uczniów był, delikatnie mówiąc, umiarkowany. Jednak na szczęście ostateczne decyzje pozostają w rękach prowadzących wycieczkę i tym sposobem zadecydowano, że nie odpuszczamy i kontynuujemy eksplorowanie Irlandii. Żeby nieco ułatwić pokonanie szlaku autobus odstawił nas na jego koniec, tym samym pozwalając przemierzać go w kierunku wybrzeża, czyli w dół. Zawsze łatwiej mając różnice wysokości działającą na naszą korzyść. Wędrówka miała miejsce malowniczo położoną doliną, w pobliżu meandrującej rzeki gdzie można było podziwiać różnorakie wodne ptactwo. Spacer przebiegał sprawnie i nikomu nie sprawił większych kłopotów. Na środku drogi czekało na nas jeszcze jedno małe wyzwanie polegające na wspinaczce do ruin będących głównym celem podróży. To również poszło szybko. Pozostałości zamku robiły duże wrażenie, ale tak naprawdę dopiero zapierający dech w piersiach - widok na okoliczny krajobraz rekompensował z nawiązką przebytą drogę. Panorama ze szczytu częściowo zniszczonej wieży ukazywała naszym oczom okoliczne wzgórza porośnięte trawą, wraz z pasącymi się na nich zwierzętami, całą dolinę rzeki, a także morze Celtyckie w oddali. Całemu temu widokowi uroku dodawała również pogoda - białe chmury na tle błękitnego nieba i przebijające przez nie słońce. Mieliśmy szczęście pojawić się na zamkowym wzgórzu w popołudniowych godzinach, kiedy to światło dodatkowo podkreśla kolory pięknej jesiennej natury Irlandii.

    © 2018 Zespół Szkół im. Jana Śniadeckiego w Wyszogrodzie. All Rights Reserved. Designed By Piotr Felczak